Zamki w Polsce

Pomiń nawigację

 

Gołańcz

województwo  wielkopolskie

Ruiny niewielkiego zameczku rycerskiego położone na brzegu jeziora Smolary na wschód od miasta.

Informacje ogólne: 

Stan zachowania:
Zachowała się mocno zniszczona wieża mieszkalna i resztki murów obwodowych, w tym narożna wieżyczka i XVII- wieczna brama.
Lokalizacja:
Zamek znajduje się poza zabudowaniami miasta (na wschód od rynku), nad brzegiem jeziora Smolary.
Wstęp na teren:
Wstęp wolny

Informator turysty: 

Duże pobliskie miasta:
Wągrowiec (około 20 km), Chodzież (około 34 km)
Dojazd samochodem:
Skrzyżowanie dróg wojewódzkich nr 193 i 194
Stacja kolejowa:
Gołańcz
Dojazd autobusem:
Gołańcz (PKS)  
Warte zobaczenia:
Oprócz zamku w Gołańczy można obejrzeć gotycko-barokowy kościół NMP, dawniej Bernardynów (XV/XVI w., przebud. i rozbud. 1695-1700). W kościele św. Wawrzyńca (1931-34) znajduje się część wyposażenia z nieistniejącego kościoła (2.poł. XVIII w.)
 

HISTORIA ZAMKU

Wieś Gołańcz stanowiła gniazdo rodowe i centrum rozległego klucza majątków potężnego, wielkopolskiego rodu Pałuków herbu Topór. Pierwsza wzmianka o istniejącym tutaj fortalicji-castrum, należącym do Jakuba Kusza pochodzi z 1383 roku, jednak nie jest do końca wyjaśnione czy odnosi się ona do starszego, drewnianego dworu obronnego czy nowej murowanej siedziby. Pewne natomiast jest, że murowana wieża mieszkalna, nawiązująca do tradycji zachodnioeuropejskich donżonów, powstała w latach 70-80 XIV wieku.

Wieża założona została na planie prostokąta o wymiarach 11 x 16,6 metra i posadowiona na kamiennych fundamentach. Była to budowla ceglana, trzykondygnacyjna, częściowo podpiwniczona, zwieńczona hurdycjami i opięta w narożnikach przyporami. Wejście do wieży znajdowało się w północnej ścianie i wiodło przez późnogotycki, ostrołukowy portal o typowym dla tego okresu profilowaniu z wygładzanej cegły. Portal ten umieszczono w wysokiej wnęce, w której ościeżach zachowały się prowadnice do spuszczania brony. Wnękę wieńczył szczyt wsparty na wspornikach wykonanych ze sztucznego kamienia a służący do ochrony otworu, przez który, w razie zagrożenia można było zrzucać pociski.

Teren wokół wieży zajmowały drewniane budynki gospodarcze a całość założenia otoczono ziemnymi wałami z palisadą. Z czasem palisadę zastąpiono czworobokiem ceglanych murów (26.4 x 35.2 metra)

W końcu lat 60 XV wieku Gołańcz przeszła w ręce Grudzińskich, którzy przeprowadzili rozbudowę zameczku. W efekcie tych prac powstało czworoboczne założenie o powierzchni 1850m2 (35.2 x 52.8 metra). W narożniku północno-zachodnim wzniesiono cylindryczną wieżyczkę. Druga czworoboczna wieża miała za zadanie osłonę, umieszczonego w kurtynie zachodniej wjazdu. Więżę mieszkalną nadbudowano o dwie kondygnacje oraz przebudowano jej wnętrza. Dwie dolne kondygnacje otrzymały po dwie izby natomiast trzecią, najwyższą ukształtowano jako jedną wielką salę. Prawdopodobnie wtedy też powstał duży, trzyizbowy dom przy kurtynie południowej i hipotetyczna wieża wschodnia.

Wiek XVII zapisał się znacząco dziejach tej niewielkiej rycerskiej rezydencji. Najpierw, na jego początku Gołańcz przeszła w ręce rodu Smoguleckich. Tragiczne dla zamku okazały się lata „potopu szwedzkiego”. W kwietniu 1656 roku oddziały za pomocą artylerii zdobyły i zniszczyły zamek. Najpełniejszy chodź stronniczy opis tych wydarzeń można znaleźć w dziele szwedzkiego historyka Samuela Pufendprfa, zatytułowanym „De Rebus a Carolo Gustavo Gestis”: „Gdy król ruszył na Toruń, ks. Adolf Jan obrócił się ku Żninowi. (...) Ciągnącemu na Mogilno księciu doniesiono, że w pobliskim zamku gołanieckim właściciel jego z pewną ilością szlachty i 200 chlapami knuje coś przeciw Szwedom. Wysłał tam więc oddział konny aby ich poskromić. Wezwani do poddania się, zamknąwszy się w zamku zaraz zaczęli strzelać i kilku (Szwedów) ranili. Sprowadzono więc natychmiast cztery działa, które rozbiły bramę, a Szwedzi pospiesznie wpadli i przeszkodzili wysadzić most. Rozwaliwszy palisadę Szwedzi spuścili most zwodzony, wpadli na zamek i co było pod bronią wycięli. Kobiety wziął w opiekę generał Bulow by nie zostały znieważone i odprowadziwszy do obozu wypuścił na wolność (...)”.

Opis ten zawiera pewne nieścisłości (most?) oraz budzi pewne wątpliwości. Rycerski postępek Szwedów w stosunku do kobiet wydaje się mało prawdopodobny, w świetle innego przekazu, zachowanego w księgach parafialnych miejscowego kościoła.

„Roku Pańskiego 1658.

Po zdobyciu Zamku Golanieckiego czcigodny Jan Stolicki proboszcz kościoła Gołanieckiego z wielebnym Świerkowskim i wielebnym Albertem Wołkowiczem zginęli z okrutnych rąk wojska szwedzkiego wraz z 425 osobami z ludu, za których westchnij kto czytasz. Przeze mnie, Wawrzyńca Zabildowskiego, proboszcza Gołańczy ta notatka ochrzczonych spisana.”

Po tych tragicznych wydarzeniach stał się własnością generała F. Fleminga, który częściowo go odbudował m.in. wybito wówczas nowe otwory okienne, do elewacji południowej dostawiono niewielki budynek gospodarczy a niszczoną wieżę bramną zastąpiono nową bramą zaakcentowana pilastrami i gzymsami.

W kolejnych wiekach zamek jeszcze kilka razy zmieniał gospodarzy. Kolejno byli nimi: Przebendowscy, Mielżyńscy, Czarneccy. Ci ostatni w 1834 roku opuścili podupadłą rezydencję.

W ciągu kolejnych dziesięcioleci pozbawiony gospodarzy zamek popadł w ruinę, tak że do naszych czasów zachowała się mocno zniszczona wieża mieszkalna i resztki murów obwodowych, w tym narożna wieżyczka i XVII- wieczna brama. Wydaje się, że wieża mieszkalna miała zostać odrestaurowana. Położono nowy dach (obecnie mocno już niekompletny) oraz wylano betonowe stropy i schody. Obecny stan zabytku jest wysoce niezadowalający i grozi jego zniszczeniem.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

PLANY ZAMKU

Rzut zamku w XV wieku (wg A. Kąsinowski i M. Strzałko w „Leksykon zamków w Polsce”)

Rysunek
  1. wieża mieszkalna
  2. średniowieczna wieża bramna (nie istnieje)
  3. budynki gospodarcze (nie istnieją)
  4. hipotetyczna wieża
  5. okrągła wieżyczka narożna

REKONSTRUKCJE ZAMKU

Zamek w XV wieku (autor J. Salm) - rysunek pochodzi z „Leksykon zamków w Polsce”

Rysunek

WIDOKI ZAMKU

Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat

LEGENDY I PODANIA

Tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w Gołańczy w czasie „potopu” znalazły odbicie w tradycji ludowej. Według niej raz do roku w noc świętojańską (23 czerwca) z toni zamkowego jeziora wynurza się postać dziewicy w bieli, we włosy wplecione ma wodne lilie a w ręku trzyma z nich bukiet, przez jakiś czas smutno patrzy na zamkowe ruiny a z wybiciem północy znów zapada się w głębię jeziora. Kim jest ta tajemnicza postać - jest to duch starościanki Hanki z Gołańczy.Jedna z wersji legendy mówi, że podczas oblężenia przez Szwedów obrońcy daremność oporu zdecydowali się poddać warownię. Na wieść o tym córka dowodzącego obroną starosty nie chcąc być świadkiem sromoty swych ziomków, rzuciła się z zamkowych murów w głębokie wody jeziora. Gdy obrońcy dowiedzieli się o tym, srodze się zawstydzili, że młoda kobieta bardziej dba o honor niż mężczyźni. Poprzysięgli wówczas, że będą bronić zamku aż do ostatniej kropli krwi. I rzeczywiście tak się stało, Szwedzi zdołali zająć warownię dopiero po zabiciu ostatniego obrońcy.

Niektórzy jednak opowiadają inną wersję tej legendy. Według niej zamek miał zostać zdobyty przez Szwedów a przed jego całkowitym zniszczenie uratowała go miłość. Dowodzący oblężeniem szwedzki oficer zakochał się w pięknej starościance i poprosił ją o rękę. Pozornie Hanka zgodziła się na propozycję jednak postawiła pewne warunki, mianowicie Szwedzi po poddaniu warowni nie uczynią krzywdy żadnemu z obrońców oraz odejdą spokojnie nie niszcząc zamku a wówczas ona sama odejdzie. Gdy następnego dnia młody oficer stawił się na zamku, aby zabrać ze sobą dziewczynę, ta chwyciła go za rękę poprowadziła go na krawędź zamkowych murów i mówiąc: ⊲Jeśli chcesz być moim mężem, to chodź ze mną⊱ rzuciła się w nurty jeziora. Wstrząśnięty Szwed pomny złożonej przysięgi wycofał się ze swoim wojskiem z pod zamku.

Dopełnieniem tych podań są opowieści okolicznych mieszkańców, którzy twierdzą, że w wigilię nocy św. Jana na zamkowym dziedzińcu pomiędzy godziną 24 a 1 można spotkać postać odzianego na czarno mężczyzny. Staje on w bramie i spoglądając na pobliskie miasto jęczy i zawodzi. Jest to ponoć widmo ojca Hanki, starosty gołanieckiego, który do tej pory opłakuje śmierć swojej córki.

Miejscowa tradycja zachowała jeszcze jedną, mniej znana, opowieść o duchu z zamku. Otóż w ruinach o północy spotkać można zjawę dziewczyny z rozpuszczonymi włosami i pobrzękującą pękiem kluczy w ręku. Owa Biała Dama ma być siostrą bogatego i okrutnego dziedzica gołanieckiego zamku. Ów miał mieć jedyną córkę, którą kochał nad życie. Tak się złożyło, że w dziewczynie zakochał się syn jednego z sąsiadów. Jednak ojciec nie aprobował tego związku i pewnego razu, gdy spotkał młodzieńca ze swą córką w nagłym porywie złości zabił go. Rodzice zamordowanego poprzysięgli zemstę. Gdy wybuchła wojna zły ojciec musiał na nią wyruszyć i przekazał opiekę nad córką swojej siostrze, polecając by ta chroniła ją przed wszelkim kontaktem ze światem. Jednak pomimo niezwykle troskliwej opieki sąsiadom udało się wykraść z Gołańczy dziewczynę. Gdy ojciec wrócił z wojny i nie zastał córki, rozgniewany srodze ściął głowę siostrze. Od tego momentu jej duch snuje się nocą po zamku niepokojąc późnych gości.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

BIBLIOGRAFIA

  1. Bohdan Guerquin „Zamki w Polsce” Warszawa 1984
  2. Tomasz Jurasz „Zamki i ich tajemnice” Warszawa 1972
  3. Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm „Leksykon zamków w Polsce” Warszawa 2001
  4. Leszek Kajzer „Zamki i społeczeństwo” Łódź 1993
  5. Leszek Kajzer „Małe czy duże, czyli o tzw. Zamkach rycerskich na Niżu Polskim” w „Zamki i przestrzeń społeczna w Europie środkowej i wschodniej” Warszawa 2002
  6. Maciej Kozłowski, Bogna Wernichowska „Duchy polskie” Warszawa 1983
  7. Jerzy Sobczak „Duchy i zjawy wielkopolskie” Poznań 2002
 

Copyright © 2006 Paweł Soczewski