Zamki w Polsce

Pomiń nawigację

 

Olsztyn

województwo  śląskie

Ruiny zamku królewskiego położone na wapiennym wzgórzu (Słoneczne Skały) na północny- wschód od dawnego miasta - obecnie wsi.

Informacje ogólne: 

Stan zachowania:
Do naszych czasów z zamku pozostało niewiele. Główna wieża, fragmenty budynku mieszkalnego oraz ślady po kaplicy i murach obwodowych na zamku górnym. Z zamku dolnego i podzamczy przetrwało jeszcze mniej: ruiny wieży mieszkalnej, wieża Sołtysia, ślady po bramie, zarysy pozostałych budynków i murów obwodowych.
Lokalizacja:
Zamek góruje nad miasteczkiem i prowadzi do niego krótka droga z rynku gdzie najwygodniej jest pozostawć samochód.
Wstęp na teren:
Od strony miasta wstęp płatny, ale jeżeli obejdzie się górę zamkową to moznma wejść nie uiszczając opłaty.

Informator turysty: 

Duże pobliskie miasta:
CZĘSTOCHOWA (około 16 km)
Dojazd samochodem:
Droga krajowa nr 46.
Stacja kolejowa:
Częstochowa
Dojazd autobusem:
Olsztyn (PKS)  Autobus komunikacji miejskiej z Częstochowy
Warte zobaczenia:
Zabytkowy układ urbanistyczny - rynek wybiegające z naroży ulice, a także częściowo drewniana zabudowa. XVIII-wieczny, późnobarokowy kosciół św. Jana Chrzciciela. Wokół kościoła rosną stare lipy.W Czętochowie należy zwiedzić warowny, jasnogórski klasztor z cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.
 

HISTORIA ZAMKU

Jeszcze do niedawna za Długoszem i Jankiem z Czarnkowa sądzono, że zamek w Olsztynie był fundacją Kazimierza Wielkiego wzniesioną na surowym korzeniu. Jednak przeprowadzone archeologiczne i terenowe w zamkowych ruinach wykazały istnienie drewniano-ziemnego grodu już w XI wieku. W końcu wieku XII na jego miejscu istniał już zamek zwany Przymiłowice, być może wzniesiony przez biskupa krakowskiego Jana Muskatę. Poświadcza to wzmianka, odnosząca się do wydarzeń z 1294 roku, zawarta w aktach procesu przeciwko biskupowi z 1306 roku. Pierwszym murowanym elementem tej warowni była potężna, kamienna wieża tzw. stołp wzniesiona na planie koła, która z czasem (jeszcze w XIII stuleciu) przekształciła się w pełnoprogramowy zamek. Niestety nie znamy układu przestrzennego tej warowni, gdyż został on zatarty podczas gruntownej przebudowy dokonanej w połowie XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Przeobrażenia na wzgórzu zamkowym były tak poważne, że nawet nastąpiła zmiana nazwy zamku. Dotychczas określano go mianem najbliższej osady – Przymiłowic, a po wykonanych pracach otrzymał niemiecko brzmiącą nazwę własna Holstein („dziurawa skała”) z czasem spolszczoną na Olsztyn. Taka niemiecka nazwa może sugerować pochodzenie budowniczych z niemiecko – czeskiego lub śląskiego kręgu.

Najstarszą część warowni, zwaną zamkiem górnym wzniesiono w XIV wieku z miejscowego kamienia wapiennego na szczycie najwyższego wzgórza. Zajmował on powierzchnię około 500 m2, a jego kształt dostosowano do naturalnych warunków terenu. Głównym elementem zamku była posadowiona w narożniku południowo-zachodnim, potężna, kamienna, cylindryczna wieża (stołp), o średnicy 8 metrów i wysokości nie przekraczającej 20 metrów. Jedyne wejście do tej wieży umieszczono na wysokości około 8 metrów i najprawdopodobniej było dostępne bezpośrednio z ganków straży na murach. Tego typu wieże służyły jako miejsce ostatecznej obrony na wypadek zdobycia zamku przez napastników, a w czasie pokoju w najniższej kondygnacji mieścił się loch dla skazańców. Dodatkową funkcją olsztyńskiej wieży było obrona bramy zamkowej, którą umieszczono w jej sąsiedztwie.

Od strony północnej dziedziniec zamykał budynek mieszkalny włączony w ciąg muru obwodowego otaczającego całość założenia.

Z uwagi na swoje położenie na szczycie skały olsztyński zamek nie posiadał studni. Zaopatrzenie w wodę zapewniała kamienna cysterna na deszczówkę wykuta na dziedzińcu w pobliżu wieży.

Równolegle z budową zamku górnego na południowy-wschód od niego rozpoczęto prace przy zamku dolnym. Jego dziedziniec o powierzchni ponad 2000 m2, obejmował teren pomiędzy sąsiednimi wapiennymi skałkami, które włączono w ciąg murów obwodowych. Jedyny murowany budynek tej części warowni stanął na szczycie wschodniej skałki. Wjazd najprawdopodobniej wiódł od południa. Ponieważ zamek dolny pełnił funkcje gospodarcze należy przypuszczać, że na dziedzińcu znajdowały się drewniane budynki gospodarcze np. stajnie, piekarnia, kuźnia.

Zamek olsztyński od początku swego istnienia stanowił silną warownię graniczną strzegącą zachodnią rubież Małopolski od strony Czech i Śląska. Oprócz tego, według przekazu Długosza na zamku mieściło się wiezienie królewskie. To właśnie tutaj zmarł śmiercią głodową wojewoda poznański Maćko Borkowic. W historiografii polskiej przyjął się pogląd, że został on skazany za zawiązanie konfederacji panów wielkopolskich (1352 rok) zwróconej przeciw władzy królewskiej. Jednak dokładna analiza treści aktu konfederacji wcale do takich wniosków nie uprawnia. Wielce zastanawiające jest również dlaczego pozostali uczestnicy konfederacji nie tylko nie zostali ukarani, ale nawet pozostali na swoich urzędach. Wreszcie dlaczego uwiezienie Borkowica nastąpiła dopiero w sześć lat później? Powyższe fakty raczej poddają w wątpliwość powiązanie śmierci wojewody poznańskiego z jego udziałem w konfederacji. Czym, że więc naraził się władcy, że został skazany na tak okrutna śmierć? Niewidomo, jednak wiele do myślenia daje przekaz Długosza. Kronikarz zanotował: „(...) Był pod te czasy w królestwie polskim pan jeden możny, (...) Maćko Borkowic. (...) Aliści on złodziejom i rozbójnikom, (...) naprzód skryte u siebie dawać począł przygarnienie, a potem głównym stał się ich przywódcą. Kazimierz, król polski, karcił go zrazu łagodnym upomnieniem, a następnie karą pogroził; nie mógł wszelako sprowadzić go z drogi występku, i ukrócić nałogowej żądzy łupiestwa w człowieku, który w własnych dostatkach opływał. (...) Król Kazimierz wreszcie zniecierpliwiony częstymi skargami poddanych i taką zuchwalca bezkarnością (...) kazał ująć i za jawne jego zbrodnie okutego w kajdany odesłać do zamku Olsztyna, gdzie go do trumny podziemnej wtrącono. Nie przestał nawet na prostym zgładzeniu winowajcy, ale postanowił go ukarać śmiercią głodową. Jakoż z rozkazu króla dawano mu codziennie tylko czarkę wody, co go w tak okropną rozpacz wprawiło, że dla zasycenia głodu, póki mógł, własne ciało z rąk i innych miejsc wyżerał.”.

Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 roku nastąpiło niezwykle ważne z punktu widzenia obronności Polski nadanie. Król Ludwik Węgierski oddał w lenno Władysławowi Opolczykowi nadgraniczną ziemię wieluńską i północno-zachodnią część Małopolski wraz z zamkami min. Olsztynem. Była to nagroda, jaką otrzymał książę, za obalenie testamentu Kazimierza Wielkiego i przyczynienie się do objęcia tronu polskiego przez Ludwika. W czasie panowania księcia opolskiego na zamku nie przeprowadzono, żadnych większych prac budowlanych. Nastąpiła za to zmiana statusu warowni – Olsztyn stał się ośrodkiem administracyjnym starostwa niegrodowego. Próby prowadzenia separatystycznej polityki w wobec Polski na ziemiach lennych oraz bliska współpraca z jej wrogami: królem Węgier Zygmuntem Luksemburskim a w szczególności Zakonem Krzyżackim, spowodowały interwencję zbrojną przeciwko księciu. Bezpośrednią przyczyną wybuchu konfliktu było zastawienie przez Opolczyka w 1391 roku Krzyżakom dobrzyńskiego zamku w Złotorii. Pozorując uderzenie na Kujawy wojska koronne pod wodzą króla Władysława Jagiełły zaatakowały ziemię wieluńską oraz przyległe terytoria, w tym zamek Olsztyn i po trzydniowym oblężeniu zdobyły go. Pewną ciekawostką związaną z tym wydarzeniem jest fakt docenienia przez króla polskiego odwagi dowódcy zamku, starosty Borschnitza. Jak podaje Długosz za wykazane męstwo monarcha nadał mu jakieś dobra w ziemi lwowskiej.

Po tym fakcie zamek wraz z urzędem starosty otrzymał w dzierżawę kasztelan lubelski Jan ze Szczekocin herbu Ostoja, a po nim jego synowie: Paweł i Piotr. W latach 1442 – 1457 warownia stała się głównym punktem obronny nadgranicznych ziem przed częstymi najazdami książąt śląskich. W tym samym czasie ówczesny starosta olsztyński i krzepicki, wojewoda krakowski Mikołaj z Przyszowa znacznie rozbudował zamkowe fortyfikacje. Powstały wtedy od strony południowo-wschodniej dwa rozległe przedzamcza oddzielone murami i fosami. Ich zabudowa składała się z wolno stojących budynków, z których niektóre były zagłębione w skalne podłoże i wykorzystywały system naturalnych jaskiń jakimi pocięte było całe zamkowe wzgórze. Na skale stanowiącej południowo-zachodni narożnik przedzamcza wznosiła się czworokątna wieża zwana Sołtysią. Pełniła funkcje obserwacyjne jak również mogła flankować ogniem mury obronne całego zespołu zamkowego. Nie jest wykluczone, że to właśnie ona stanowi najstarszy element wcześniejszego zamku Przymiłowice, jednak teza ta wymaga dokładnego zbadania. Podwyższono również zamkową wieżę do 26 metrów o ośmioboczna ceglaną nadbudowę. Niewykluczone, że również przeprowadzono prace modernizacyjne w „starej” zabudowie zamkowej. Świadczyć o tym mogą słowa kronikarza: „(...) zamek w Olsztynie, podobny raczej jaskini Plutona we wspaniałą i wdzięczną zamienił siedzibę [Mikołaj z Przyszowa].” W 1488 roku u podnóża zamku lokowano miasto.

Na przełomie XV i XVI wieku podobnie jak w średniowieczu olsztyński zamek nadal stanowił jedną z najważniejszych twierdz granicznych w Rzeczypospolitej. Jak istotna to była warownia może świadczyć fakt, że jednym ze starostów olsztyńskich był królewicz Zygmunt Jagiellończyk (późniejszy król Zygmunt I Stary). W czasie pokoju stacjonowała w nim 23-osobowa załoga, która wzmacniano w okresie zagrożenia. Z uwagi na swoja strategiczną rolę zamek był stale rozbudowywany i modernizowany przez kolejnych starostów Mikołaja Szydłowieckiego i Piotra Opalińskiego. Lustracja z 1531 roku bardzo szczegółowo opisuje rozbudowę przeprowadzoną przez Mikołaja Szydłowieckiego. W owym czasie powstały m.in. wieża bramna, most do zamku górnego, dwie nowe bramy na zamek górny, murowane pallatium, kaplica zamkowa (na zamku górnym), kilka pomieszczeń gospodarczych, druga wieża pośrodku przedzamcza, w której mieściło się więzienie, stajnie, cegielnie, dymarski piec hutniczy do wytopu żelaza, a na terenie poza obwodem zamkowych murów dom rzemieślników, młyn, stajnie i kuźnie.

Od 1551 roku starostwo olsztyńskie przeszło na ponad pięćdziesiąt lat (do 1609 roku) w ręce rodziny Ocieskich. W tym czasie (pod konie XV wieku) dokonano kolejnej rozbudowy i modernizacji. Na zamku górnym nadbudowano budynek mieszkalny tak, że osiągnął on wysokość trzech kondygnacji. Druga inwestycją była budowa wieży mieszkalnej u północno-wschodniego podnóża skały zamku górnego. Wieża ta miała trzy kondygnacje i w najniższej wykorzystywała olbrzymią jaskinię ukrytą w masywie skały zamkowej. Ciekawostką może być fakt odkrycia w niej śladów (zgrzebło i narzędzia kamienne) pobytu człowieka z okresu ostatniego zlodowacenia, datowanych na okres paleolitu środkowego (50 tys. lat p.n.e.). Obok wieży znajdowała się zewnętrzna brama. Niewykluczone, że ta część zamku pochodzi z okresu wcześniejszego niż wspomniana wieża mieszkalna.

Najpoważniejszy sprawdzian walorów obronnych zamku miał miejsce w 1587 roku. Warownia była bezskutecznie oblegana przez wojska arcyksięcia Maksymiliana Habbsburga pretendenta do tronu polskiego. Obroną dowodził Kacper Karliński. Jak głosi legenda Austriacy porwali jego kilkumiesięcznego syna i użyli go jako żywej tarczy w czasie szturmu (podobnie jak Niemcy w 1109 roku w czasie oblężenia Głogowa). Widząc to obrońcy na murach zamarli jednak bohaterski dowódca nie zważając na swoje dziecko otworzył ogień. To oblężenie Olsztyna było inspiracją poematów napisanych przez Władysława Syrokomlę i Aleksandra Fredrę („Obrona Olsztyna”). Pomimo, że zamek pozostał niezdobyty to jednak, wskazuje lustracja z 1594 roku poważnie ucierpiał. Uszkodzone mury wymagały natychmiastowej naprawy, jednak brak środków w państwowej kasie (Rzeczpospolita była wówczas uwikłana w wojnę dynastyczną ze Szwecją) uniemożliwił wykonanie niezbędnych napraw. Stan zamku pogorszył się jeszcze bardziej po 1630 roku kiedy to z rozkazu starosty Mikołaja Wolskiego rozebrano część zabudowań zamkowych.

Zrujnowany i przestarzały zamek nie stanowił żadnej przeszkody dla świetnie wyszkolonych i wyposażonych wojsk szwedzkich, które w czasie „potopu” w 1656 roku po krótkim oblężeniu zdobyły, ograbiły i zniszczyły warownię.

Od tego czasu zamek popadł w szybko postępującą ruinę. W 1660 roku lustratorzy królewscy zanotowali, że budynki mieszkalne grożą zawaleniem i nie nadają się do zamieszkania. Los tego potężnego niegdyś zamku dopełnił się w 1722 roku kiedy to starosta Jerzy Lubomirski nakazał rozbiórkę ruin zamku, w celu uzyskania kamienia na odbudowę spalonego kościoła w Olsztynie. Do naszych czasów z zamku pozostało niewiele. Główna wieża, fragmenty budynku mieszkalnego oraz ślady po kaplicy i murach obwodowych na zamku górnym. Z zamku dolnego i podzamczy przetrwało jeszcze mniej: ruiny wieży mieszkalnej, wieża Sołtysia, ślady po bramie, zarysy pozostałych budynków i murów obwodowych.

Pozostałości te zostały zabezpieczone w formie trwałej ruiny i udostępnione do zwiedzania.

Zamek olsztyński, stanowi unikalny w skali europejskiej przykład warowni skalno-wyżynnej typu jaskiniowego. Budowniczowie włączyli w ciąg pomieszczeń zamku dolnego cały system naturalnych i wykutych w skale korytarzy i jaskiń. Były one wykorzystywane jako pomieszczenia gospodarcze np. kuźnia, magazyny żywności i amunicji. Niestety w chwili obecnej większość z nich jest zasypanych ale do paru można wejść.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

PLANY ZAMKU

Współczesny rzut zamku (wg Katalogu zabytków sztuki) w „Leksykon zamków w Polsce”)

Rysunek
  1. zamek górny
  2. zamek dolny
  3. podzamcze
  4. Wieża Sołtysia
  5. jaskinie
  6. wieża mieszkalna z dużą jaskinią w przyziemiu

REKONSTRUKCJE ZAMKU

Próba rekonstrukcji zamku na podstawie J. Gumowskiego (autor R. Kubiszyn) - rysunek pochodzi z „Orle gniazda i warownie jurajskie”

Rysunek

WIDOKI ZAMKU

Współczesna panorama zamku (autor Paweł Soczewski) - materiały własne

Rysunek

LEGENDY I PODANIA

Podobnie jak na wszystkich szanujących się zamkach i w Olsztynie jest duch. Gdy zapada zmrok na koronie zamkowej wieży ukazuje się postać barczystego i potężnie zbudowanego mężczyzny – Maćka Borkowica. Równocześnie z wnętrza wieży dobiega głuche brzęczenie łańcuchów oraz głośne jęki i lamenty. Wszystko to trwa do północy, potem zjawa znika a odgłosy milkną.

Jednak duch Maćka nie jest jedyna zjawą, która obrała sobie ruiny w Olsztynie na siedzibę - straszy tu również biała dama. A oto jej historia. W pieszej połowie XIV wieku burgrabią olsztyńskiego zamku był młody i waleczny rycerz Albrech. Podczas jednej ze swych podróży po Śląsku zakochał się w pięknej szlachciance Wandzie. Ponieważ jej rodzice nie byli przeciwni związkowi to narzeczeni z rodzicielskim błogosławieństwem wyjechali do Olsztyna, gdzie na zamku odbyła się huczna uczta weselna. W pewnym momencie panna młoda wyszła na chwilę do swojej komnaty i ... zniknęła. Całonocne poszukiwania nie przyniosły rezultatu dziewczyna przepadła bez śladu. Została po niej tylko tasiemka od ślubnej sukni przyczepiona do małej klamki w komnacie. Dopiero po 30 latach gdy przeprowadzono rozbudowę zamku tajemnica się wyjaśniła. Albrecht zauważył, że jeden z budowniczych znika gdy naciska klamkę. Okazało się, że w ten sposób uruchamia tajemny mechanizm zapadni. Na dnie lochu odnaleziono szkielet Wandy, i Albrecht zrozumiał co stało się z jego żoną. Tasiemka od sukni musiała zaczepić o klamkę co uruchomiło zapadnię. O tego czasu w zamku zaczęła pojawiać się biała dama.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

BIBLIOGRAFIA

  1. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej w przestrzeni społecznej XIV-XV wieku” w „Zamki i przestrzeń społeczna w Europie środkowej i wschodniej” Warszawa 2002
  2. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej - geneza funkcje konteksty” Kielce 1998
  3. Bohdan Guerquin „Zamki w Polsce” Warszawa 1984
  4. Antonina Jelcz „By czas nie zaćmił i niepamięć - wybór kronik średniowiecznych” Warszawa 1975
  5. Tomasz Jurasz „Zamki i ich tajemnice” Warszawa 1972
  6. Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm „Leksykon zamków w Polsce” Warszawa 2001
  7. Stanisław Kołodziejski „Problematyka badań średniowiecznych zamków na Jurze” w „Człowiek i środowisko naturalne Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej” Dąbrowa Górnicza 1995
  8. Robert Krajewski, Robert Kubiszyn „Orle gniazda i warownie jurajskie” Warszawa 1997
  9. Ryszard Rogiński „Zamki i twierdze w Polsce - historia i legendy” Warszawa 1990
  10. Jerzy Sperka „Wojny Władysława Jagiełły z księciem opolskim Władysławem (1391-1396)” Cieszyn 2003
  11. Sabina Steckiewicz „Zamek Olsztyn” w „Spotkania z zabytkami nr 12/2001” Warszawa 2001
  12. Julian Zinkow „Podania i legendy szlaku jurajskiego” Czętochowa 
 

Copyright © 2006 Paweł Soczewski