Zamki w Polsce

Pomiń nawigację

 

Ogrodzieniec

województwo  śląskie

Ruiny zamku najpierw królewskiego, potem rycerskiego zamku położone na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej - Górze Janowskiego (504 m n.p.m.).

Informacje ogólne: 

Stan zachowania:
Do naszych czasów dotrwał cały zamek w zupełnej ruinie. Dającej jednak częściowy pogląd na wygląd i potęgę zamku w czasach jego świetności.
Lokalizacja:
Ruiny znajdują sie w centrum miejscowości i są doskonale widoczne z drogi.
Wstęp na teren:
Wstęp płatny

Informator turysty: 

Duże pobliskie miasta:
Ogrodzieniec (około 3 km), Zawiercie (około 13 km)
Dojazd samochodem:
Droga wojewódzka nr 790.
Stacja kolejowa:
Zawiercie
Dojazd autobusem:
Podzamcze (PKS)  Do podzamcza dojeżdza komunikacja miejska z Zawiercia
Warte zobaczenia:
Okoliczne warownie jurajskie: Giebło, Pilica, Ryczów, Smoleń.
 

HISTORIA ZAMKU

Pierwsze wzmianki o budowli obronnej w Ogrodzieńcu pojawiły się w legendzie sięgającej czasów Bolesława Krzywoustego. Przytoczmy ją tak jak to ujmuje kalendarz ilustrowany Ungra z 1869 roku... „Za czasów Bolesława Krzywoustego przebywała na zamku w Ogrodzieńcu Witysława, przecudna dziewoja. Siostrzenica hetmana Skarbimira, który zachwycony jej urodą zapałał ku niej szaloną miłością i pomimo, że był w latach sędziwy, chciał ja koniecznie poślubić. Nie bacząc na wstręt i błaganie Witysławy, dziad obmierzły zmuszał młodziutką dzieweczkę do nienawistnego związku a jej narzeczonego Piotra Szczebrzyca, którego Witysławie przeznaczyła na męża matka, wtrącił do więzienia w swym zamku ojcowskim. Dopiero Krzywousty odkrywszy spiskowanie hetmana, Ojców szturmem zdobył, Skarbimira dostojeństw pozbawił i wyłupieniem oczu ukarał. Witysławę uwolnił i z umiłowanym Szczebrzycem połączył dodawszy do posagu Witysławy – którym był Ogrodzieniec- zamek ojcowski”. Rzeczywiście na podstawie badań archeologicznych stwierdzono istnienie pomiędzy VIII a IX-X wiekiem osady na oddalonej o około 1 km od obecnej góry zamkowej - Górze Birów. Potem była przerwa, aby w końcu XIII wieku powstał tam gliniano-kamienny-drewniany grodu. Wilcza Szczęka - bo taką nazwę nosiło to założenie, stanowiło ważny ośrodek obronny przed najazdami książąt czeski i śląskich. Już w 1241 roku ucierpiał w czasie najazdu Tatarów, natomiast całkowitemu zniszczeniu uległ na skutek gwałtownego pożaru między rokiem 1327 – 1345. Gród ten posiadał umocnienia murowane. Wejście na szczyt Góry Birów w szczelinie skalnej zabezpieczone było przez mur kamienny, być może zaopatrzony w furtę.

Do niedawna budowę murowanego zamku na Górze Janowskiego wiązano z działalnością rodu Włodków Sulimczyków. Jednakże w wyniku najnowszych badań ustalono, że zamek powstał, na surowym korzeniu z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Zapewne właśnie ta decyzja przyczyniła się do zaniechania odbudowy wcześniejszych, tutejszych urządzeń obronnych (na Górze Birów). W tym czasie warownia na mocy nadania królewskiego należała do Przedbora z Brzezia, wielkiego marszałka Królestwa Polskiego.

Dopiero dnia 27 września 1386 roku król Władysław Jagiełło nadał zamek kazimierzowski w posiadanie cześnikowi krakowskiemu, Włodkowi z Chrabinowic herbu Sulima jako wynagrodzenie dla jednego z polskich negocjatorów unii polsko-litewskiej w Krewie. Właśnie działalność budowlana tego rodu w początku XV wieku doprowadziła do ukształtowania się ostatecznej formy gotyckiego zamku w Ogrodzieńcu.

Dziedziniec zamku z trzech stron otaczały strome wapienne skały, natomiast od strony północno-zachodniej, nieosłoniętej skałami najprawdopodobniej wzniesiono wał lub mur, zamykający obwód warowny. Wjazd do tego zamku prowadził od strony od południowego wschodu przez wąską szczelinę miedzy dwoma skałami. Najprawdopodobniej istniała w tym miejscu brama. Budynki mieszkalne zostały wzniesione na skałach a dostęp do nich, z poziomu dziedzińca był możliwy tylko po drabinach. Na skale południowej wznosił się duży dom mieszkalny. Natomiast na wąskiej skale wschodniej był usytuowany budynek drewniany, na którego miejscu w XV wieku stanęła murowana, trzykondygnacyjna wieża mieszkalna. Zachowały się z niego trzy amfiladowo połączone izby, a w jednej z nich – łuk sklepienia kolebkowego. W tamtym okresie zamek nie posiadał studni. Wodę zapewniała mu wykuta w skale w północno-zachodnim narożu dziedzińca specjalna cysterna na deszczówkę. Poziom dziedzińca został tak wyprofilowany aby woda spływała do zbiornika.

Można przypuszczać, że cały zamek gotycki został rozebrany podczas renesansowej przebudowy około 1530 r. Lecz zanim to nastąpiło na przełomie XV i XVI wieku zamek kilkakrotnie zmieniał właścicieli. W 1470 roku dobra ogrodzienieckie został sprzedane przez Włodków a konkretnie Jana Bartosza, za sumę 8000 florenów węgierskich mieszczanom krakowski Ibramowi i Piotrowi Salomonowiczom. Kolejni właściciele (od 1488 roku) to bracia Jan senior, Andrzej, Jan junior i Stanisława Rzeszowscy. W cztery lata później, w 1492 roku Jan Feliks Rzeszowski, prepozyt przemyski i kanonik krakowski zamienia Ogrodzieniec na wieś Zawiercie z dopłatą 8 tysięcy florenów węgierskich z Janem Granowskim, panem na zamku Pilcza (obecnie Smoleń). W ten sposób dobra ogrodzienieckie wraz z dobrami milickimi tworzą ogromną fortunę Granowskich z Pilicy. W 1496 roku, po śmierci Jana z Pilczy następuje podział majątku, Ogrodzienic przypada synowi Jana, Mikołajowi. Nowy właściciel w 1524 roku zastawia swe dobra Mikołajowi Chełmskiemu z Chełma (w ziemi sieradzkiej). O stosunkach własnościowych w kolejnych latach dokumenty źródłowe wypowiadają się dość nie jasno. Ostateczne rozwiązanie sprawy dóbr ogrodzienieckich następuje w 1526 roku, kiedy to Mikołaj Graowski z Pilczy sprzedaje je za 57000 florenów synowi Mikołaja Chełmskiego, Janowi, burgrabiemu zamku krakowskiego. Pewną ciekawostką może być fak, że Chełmscy byli dalekimi potomkami pierwszego pana na Ogrodzińcu Przedbora z Brzezia. Jednak Chełmscy nie okazali się dobrymi gospodarzami, gdyż już w 1526 lub na początku 1527 roku zamek przejął za długi jeden z najbogatszych ludzi w Polsce - Seweryn Boner. Przyjrzyjmy się bliżej historii rodu Bonerów, ponieważ to właśnie oni byli twórcami świetności ogrodzienieckiego zamku.

Jan Boner urodził się w Palatynacie, w mieście Landau. Do Krakowa przybył wraz z grupą niemieckich kupców i bankierów. Jego kariera rozwijała się bardzo szybko. Poprzez małżeństwo z córką miejscowego kupca, Stanisława Morsztyna, wszedł w szeregi krakowskiego patrycjatu. W krótkim czasie stał się największym bankierem w Królestwie Polskim. Pożyczał pieniądze nawet królom polski: Janowi Olbrachtowi i Aleksandrowi Jagiellonczykowi. A za panowania Zygmunta I Starego, stał się najbliższym doradcą władcy. Około 1515 roku uzyskał polskie szlachectwo. Między innymi piastował urzedy burgrabiego zamku wawelskiego, żupnika krakowskiego, starosty rabsztyńskiego. Po jego bezpotomnej śmierci w 1523 roku olbrzymi majątek dostał się w ręce jego bratanka Seweryna Bonera. Była to również bardzo znacząca postać w Królestwie Polskim. Pełnił funkcję kasztelana krakowskiego, starosty bieckiego i rabsztynskiego. Doceniajac jego wiedzę i smak artystyczny Zygmunt I Stary, zlecił mu kierowanie renesansową przebudową zamku na Wawelu. W tym samym okresie Seweryn Boner postanowił wznieść w Ogrodzieńcu dla siebie i swoich następców zamek godny jego bogactwa i pozycji. W latach 1530-1545 przebudował całkowicie (praktycznie rozebrał) stary gotycki zamek we wspaniałą renesansową siedzibę. Nowo wzniesiona rezydencja nosi ślady celowego „postarzania”- ukształtowania w formie średniowiecznego zamku. Taki zabieg można tłumaczyć mieszczańskim pochodzeniem nowych właścicieli, którzy stosując ten zabieg zamierzali „cofnąć” w czasie feudalne tradycje rodziny.

Składała się ona z dwóch członów: zamku górnego (ok.0,5ha) i położonego poniżej przedzamcza (ok.3 ha). Zamek górny zbudowano z kamienia wapiennego, na planie nieregularnym z wykorzystaniem skał jako fragmentów fundamentów, ścian murów i budynków zamkowych. Składał się z trzech skrzydeł mieszkalnych, natomiast ze strony wschodniej dziedziniec zamykał mur wzniesiony na skale, na której znajdował się stary budynek. W trakcie rozbudowy w celu zapewnienia lepszej komunikacji z tą częścią zamku wykuto w skale schody, zastępując dotychczasowe drabiny. W przyziemiu tego skrzydła był unikalny zespół chłodni grawitacyjnych będących magazynami żywności.

Skrzydło północne tworzył duży, czterokondygnacyjny, prostokątny budynek zbudowany na stoku wzgórza i wychodzący swym obrysem poza obwód murów zamku. Jego dolne kondygnacje mieściły od strony dziedzińca piwnice, które posiadały na zewnętrznej ścianie szereg strzelnic kluczowych. W przyziemiu budynku północnego była kuchnia (zachował się relikt pieca) i pomieszczenia dla kucharzy. Tu też wykuto w skale studnię o głębokości około 100 metrów. Na piętrze mieściły się sypialnie dla wojska i służby zamkowej, natomiast piętro wyżej znajdowały się komnaty reprezentacyjne i mieszkalne.

W celu połączenia budynku północnego z głównym budynkiem zamku (południowym) na skale zachodniej wybudowano dwu kondygnacyjny budynek. Mieściły się w nim sypialnie właścicieli zamku, gabinet z podręczną biblioteką oraz ubikacja. Podczas konserwacji zamku w podłodze sypialni odkryto wejście do wykutego w skale pomieszczenia bez okien. Najprawdopodobniej stanowiło ono tajną skrytkę lub podręczny skarbczyk właściciela zamku.

Najbardziej rozbudowano był południowa część założenia wzniesiona na fundamentach średniowiecznego budynku mieszkalnego. Położona była na dużej skale, w której wykuto dwukondygnacyjne piwnice i posiadała bardzo skomplikowany układ pomieszczeń o niewyjaśnionym do końca przeznaczeniu. Udało się ustalić przeznaczenie tylko niektórych z nich. Część południowo-zachodnią zajmowała duża sala jadalna połączona z komnatami reprezentacyjnymi i wypoczynkowymi oraz izba stołową. Pod tą izbą znajdowały się pomieszczenia dla żołnierzy, prochownia i wykuty w skale skarbiec. Tuż obok jadalni, w narożniku południowo-zachodnim wznosi się wysoka cylindryczna wieża, zwana w XVII wieku Basztą Kredecerską. Jej szczyt zwieńczony jest ślepymi machikułami, natomiast we wnętrzu znajduje się kilka małych, sklepionych izb ze strzelnicami. W narożu południowo-wschodnim wznosi się druga wieża – zwana wieżą skazańców (Prawdopodobnie stanowił więzienie). W dolnych kondygnacjach była ona czworoboczna natomiast w wyższych cylindryczna.

Ostatnią – trzecią wieżę zamku – stanowi sześciokondygnacyjna wieża bramna. Została ona zbudowana na planie kwadratu ale ostatnia kondygnacja była cylindryczna. Wjazd do zamku zabezpieczony był mostem zwodzonym z przeciwwagą nad niewielką suchą fosą. Taka technika był bardzo rzadko spotykana na ziemiach polskich. Nad sklepioną półkoliście bramą ozdobioną renesansowym portalem była kiedyś tablica erekcyjna (pozostała tylko wnęka po niej) z napisem o treści: „Seweryn Boner z Balic (w Ogrodzieńcu, Ojcowie, Kamieńcu, Żupnik, burgrabia i (pełnomocnik) wielkorządca krakowski, biecki, czchowski, rapsztyński starosta, z fundamentów wzniósł.)”. Obok wnęki widnieją dwie głowy lwów i tarcze z herbami Bonerów. Nad wjazdem znajdowało się niewielkie pomieszczenie zwane schowaniem. Czwartą kondygnacje zajmowała bogato zdobiona kaplica zamkowa. Najwyższe piętro wieży pełniło funkcje obronne (posiadało strzelnice kluczowe).

Wspomniana kaplica zamkowa erygowana 7 stycznia 1538 roku pod wezwaniem Trójcy Świętej, Wniebowzięcia NMP i św. Seweryna nie była użytkowa stale użytkowana tz. nabożeństwa nie były w niej odprawiane regularnie. Sądzić tak można na podstawie zachowanej wzmianki, że za każdym razem kiedy miano odprawić w niej mszę przynoszono portatyl. Opiekę nad kaplicą sprawował zamkowy kapelan, który został uposażony kwotą 25zł, które stanowiły procent od sumy 500 złotych lokowanych na dobrach w Ryczowie. Do obowiązków kapelana należało odprawianie trzech mszy: do Trójcy Świętej, w uroczystość NMP i do św. Seweryna. Oprócz tego miał również odprawiać mszę w rocznice śmierci fundatora, Seweryna Bonera i jego żony Zofii. Tak to wszystko funkcjonowało za czasów Bonerów, natomiast gdy po nich zamek objęli Firlejowie, zwolennicy reformacji sytuacja zamkowego kapelana znacznie się pogorszyła. Najpierw został on pozbawiony uposażenia, natomiast gdy ks. Popiel na drodze sądowej usiłował odzyskać utracone dobra został zamordowany.

Znajdujący się za bramą dziedziniec otoczony był z trzech stron renesansowymi krużgankami, jedynie przy skale wschodniej znajdowały się niewielkie pomieszczenia zwane sklepikami stanowiące izby dla żołnierzy i służby. Z lewej strony wieży bramnej znajdowały się wykute w skale schody prowadzące do południowego budynku mieszkalnego. Opisy inwentarzowe zamku z lat 1665 i 1699 wymieniają wiele pomieszczeń, ale nie pozwalają na odtworzenie pierwotnego zwieńczenia zabudowań i wież.

Na wschód od zamku wysokiego założono rozległe przedzamcze, otoczone murem o długości około 400 metrów, łączącym poszczególne wolnostojące wapienne skałki (w narożach wznoszą się wapienne ostańce). Wjazd na nie prowadził od zachodu przez niewielki budynek bramny, przed którym istniała niewielka fosa z mostemm zwodzonym. Wewnątrz najprawdopodobniej wznosiły się drewniane zabudowania gospodarcze.

W drugiej połowie XVI wieku nastąpiła rozbudowa zamku. Najpierw władający zamkiem w latach 1550-1560 syn Seweryna Bonera, Stanisław dobudował do budynku południowego tzw. Kurzą Nogę. Był to wielki budynek na planie prostokąta wzniesiony u podnóża skały. Trzy dole kondygnacje stanowiły kazamaty ze strzelnicami, a dwie górne – pomieszczenia mieszkalne. W niższej mieściły się pomieszczenia niewiast, natomiast w górnej była sala balowa i umywalnia. W celu połączenia nowego budynku z już istniejącym wykuto w skale obok zbrojowni specjale przejście. Drugie, dobudowane dzieło wzmacniające obronność zamku stanowiła beluarda, wzniesiona przez nowego właściciela zamku Jana Firleja. Została ona zbudowana na litej skale w ten sposób, że je wysunięte, zamknięte pod kontem ostrym i wyposażone w strzelnice ściany, umożliwiały ostrzał dojazdu do bramy zamku wysokiego. Nad beluardą została w latach późniejszych dobudowana tzw. sala marmurowa. W XVII wieku oba dzieła obronne połączono grubym murem kurtynowym ze strzelnicami i gankiem straży. Powstał w ten sposób drugi mniejszy dziedziniec zwany gospodarczym. Otaczające go budynki otrzymały na wyższych kondygnacjach krużganki, łączące poszczególne komnaty z gankami straży. Na dziedziniec ten prowadził też bezpośredni wjazd, zabezpieczony bramą z żelazną kratą.

W latach późniejszych po zewnętrznej stronie zachodniej skały zamkowej dobudowano trzeci dziedziniec tzw. rycerski. Otoczony on był kamiennym murem ze strzelnicami a w narożu posadowiono małą basteje.

Obecny stan zachowania zamku w Ogrodzieńcu nie daje dostatecznego poglądu na postać warowni z okresu jej rozkwitu. Najświetniej zamek wyglądał za panowania Bonerów i kolejnych właścicieli – Firlejów. Przejęli oni zamek w roku 1562 kiedy to Jan Firlej, marszałek wielki koronny ożenił się z córka Seweryna Bonera Zofią. W okresie tym zamek wyposażony był w bardzo kosztowne przedmioty, takie jak jedwabne gobeliny, złocone meble mahoniowe i hebanowe, wiele cennych i rzadkich książek znajdowało się w zamkowej bibliotece. Zastawę stanowiły naczynia ze złota i srebra, kubki z kokosowego drewna i wartościowe kryształy. W jednym ze spisów inwentarza figurują klejnoty, perły, makaty, kobierce, drogocenne szaty.

Ten czas świetności trwał jednak krótko. Już w 1587 roku został zdobyty przez pretendenta do tronu polskiego arcyksięcia Maksymiliana Habsburga. Na szczęście jego wojska nie poczyniły zbyt dużych spustoszeń. Zupełnie inaczej stało się siedemdziesiąt lat później podczas potopu szwedzkiego, kiedy to zamek zdobyto, ograbiono (m.in. zdeponowane dobra gwarków olkuskich) i poważnie uszkodzono (częściowo spalono). Odbicie zamku z rąk szwedzkich przez Stanisława Warszyckiego uchroniło go przed całkowita zagładą, jednak do dawnej świetności nigdy już nie powrócił. Zrujnowany zamek Firlejowie zdecydowali się sprzedać w 1669 roku. Nabył go wraz z miastem Ogrodzieniec oraz z górami srebrnymi Olkuszowi przyległymi, za sumę 267 tysięcy złotych polskich, kasztelan krakowski Stanisław Warszycki. Przeprowadził on niezbędny remont murów i budynków zamkowych. Wzniósł też na przedzamczu stajnie, wozownię, browar i gorzelnię. Najprawdopodobniej z tego samego okresu pochodzi niewielki budynek zbudowany w zespole ostańców otaczających przedzamcze a zwany męczarnią. Około 1695 roku zamek jako wiano Barbary Warszyckiej (córki Stanisława) przeszedł w ręce Kazimierza Męcińskiego. On i jego następcy nie dbali zbytnio o obiekt. Dzieła zniszczenia dopełniły w 1702 w trakcie wojny północnej wojska szwedzkie. Około 1784 roku Ogrodzieniec nabył podsędek krakowski Tomasz Jakliński. Jednak odbudowa zamku przekroczyła jego możliwości finansowe. W tym okresie do użytkowania nadawało się tylko kilka zamkowych pomieszczeń, których stan pogarszał się z roku na rok. Ostatnia rezydentka Ogrodzieńca, Mieroszewska z domu Jaklińska zmuszona była go opuścić w 1810 roku z powodu groźby zawalenia się stropów.

Na początku XX wieku przeprowadzono parcelację dóbr ogrodzienieckich, w wyniku której ruiny stały się własnością jednego z okolicznych wieśniaków. Rozpoczął on rozbiórkę zamkowych murów w celu pozyskania tanie go surowca budowlanego. Powołane w 1906 roku Polskie Towarzystwo Krajoznawcze podjęło pierwsze próby restauracji zabytku. W okresie pierwszej wojny światowej w wyniku ostrzału artyleryjskiego zostało zrujnowanych wiele z zachowanych murów.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości podjęto pracę archeologiczno-konserwatorskie, które z przerwami (wybuch drugiej wojny światowej) trwały do 1974 roku, kiedy to zamek w formie trwałej ruiny udostępniono do zwiedzania.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

PLANY ZAMKU

Rzut zamku - stan współczesny (wg B. Guerquin w „Zamki w Polsce”)

Rysunek
  1. zamek górny (miejsce zamku średniowiecznego)
  2. brama
  3. przedzamcze z zabudowaniami gospodarczymi
  4. fundamenty stajen
  5. brama zamku górnego
  6. basteja-beluarda
  7. „Kurza Noga”
  8. pozostałości średniowiecznych budynków
  9. „Baszta Kredeceńska”
  10. dziedziniec „Rycerski”
  11. mały dziedziniec
  12. wieża więzienna
  13. loszek „Męczarnia”

REKONSTRUKCJE ZAMKU

Próba rekonstrukcji zamku na podstawie J. Gumowskiego (autor R. Kubiszyn) - rysunek pochodzi z „Orle gniazda i warownie jurajskie”

Rysunek

WIDOKI ZAMKU

Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat

LEGENDY I PODANIA

Zamek Ogrodzieniec jak każdy zamek na świecie posiada swoje duchy. Do dziś krążą po okolicy opowieści o olbrzymim czarnym psie krążącym wokół murów zamkowych. Podobno jest to duch Stanisława Warszyckiego, pilnujący swoich ogromnych skarbów, ukrytych w lochach zamkowych. Przy odrobinie szczęścia można też na jednej z zamkowych wież zobaczyć białą damę. Natomiast wszelkie próby wprowadzenia o północy na zamkowy dziedziniec konia spalą na panewce. Z niewiadomych przyczyn, żaden koń nawet siłą nie da się tam zaciągnąć.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

BIBLIOGRAFIA

  1. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej w przestrzeni społecznej XIV-XV wieku” w „Zamki i przestrzeń społeczna w Europie środkowej i wschodniej” Warszawa 2002
  2. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej - geneza funkcje konteksty” Kielce 1998
  3. Bohdan Guerquin „Zamki w Polsce” Warszawa 1984
  4. Tomasz Jurasz „Zamki i ich tajemnice” Warszawa 1972
  5. Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm „Leksykon zamków w Polsce” Warszawa 2001
  6. Leszek Kajzer „Zamki i społeczeństwo” Łódź 1993
  7. Stanisław Kołodziejski „Problematyka badań średniowiecznych zamków na Jurze” w „Człowiek i środowisko naturalne Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej” Dąbrowa Górnicza 1995
  8. Robert Krajewski, Robert Kubiszyn „Orle gniazda i warownie jurajskie” Warszawa 1997
  9. Błażej Muzolf „Ogrodzieniec, woj. Katowicke, szkic historii zamku” w „Człowiek i środowisko naturalne Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej” Dąbrowa Górnicza 1995
  10. Ryszard Rogiński „Zamki i twierdze w Polsce - historia i legendy” Warszawa 1990
  11. Julian Zinkow „Podania i legendy szlaku jurajskiego” Czętochowa 
  12. Jan Związek „Kapelanie w zamkach obronnych na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i ziemi wielunskiej w późnym średniowieczu” w „Zamki i przestrzeń społeczna w Europie środkowej i wschodniej” Warszawa 2002
 

Copyright © 2006 Paweł Soczewski