województwo śląskie
Relikty średniowiecznej strażnicy, położone na samotnym trudno dostępnym, wysokim (około 390 m n.p.m.) ostańcu wapiennym na północny-wschód od zabudowy dawnej wsi (obecnie część miasta Żarki).
Niestety praktycznie nic nie wiemy a obiekcie warownym we wsi Przewodziszowice w pobliżu Żarek. Nie występuje on w średniowiecznych dokumentach jak również nie prowadzono tutaj metodycznych badań wykopaliskowych a jedynie sondażowe badania powierzchniowe i prace inwentaryzacyjne. Obecnie w literaturze dominuje pogląd, że warownia wzniesiona została z fundacji króla Kazimierza Wielkiego. Miałaby ona pełnić strażnicze funkcje dla pobliskiego zamku królewskiego Ostrężnik. Tego typu obiekty (m.in. Suliszowice, Łutowiec, Przewodziszowice, Wiesiółka, Ryczów, Klucze), powstały w XIV wieku w okresie akcji fortyfikacyjnej prowadzonej przez Kazimierza Wielkiego. Obiekty te w przekazach źródłowych określane są mianem fortalicium a nie castrum. Budowano je zazwyczaj w promieniu około 2 do 3 kilometrów od głównego zamku królewskiego i wznoszone były równolegle z nim. Miały one za zadanie przyjmować pierwszy impet atakującego wroga oraz utrudniać działania oblężnicze prowadzone przeciwko macierzystemu zamkowi.
Inna hipoteza wysuwana przez badaczy mówi, że warownia wzniesiona została w latach 1370-1391 przez księcia Władysława Opolczyka, kiedy to w jego władaniu znajdowało się pogranicze polsko-śląskie. Władca ten miał by dążyć do budowy silnego pasa pogranicznych warowni, które miały by powstrzymać wyprawę zbrojną króla Władysława Jagiełły. Monarcha ten został powiem zobowiązany przez szlachtę do odzyskania utraconego terytorium. Jeżeli tak hipoteza znalazłaby potwierdzenie to książę opolski najprawdopodobniej nie zdołał ukończyć, gdyż został zaskoczony atakiem wojsk polskich w 1391 roku.
W latach 1424-1444 zamek należał do rycerza Mikołaja Kornicza. Niektórzy przypuszczają, że otrzymał go z nadania królewskiego jednak brak jest materiałów źródłowych poświadczających to wydarzenie
Założenie obronne w Przewodziszowicach składało się dwóch części. Główna, murowana, najprawdopodobniej wieżowa, budowla wzniesiona został na szczycie stromej (prawie 20 metrów wysokości) wapiennej skały o powierzchni około 1650 metrów kwadratowych. Jedyny dostęp do wieży był możliwy za pomocą drabin i drewnianych pomostów.
Natomiast drugi człon założenia stanowił majdan gospodarczy z drewnianymi zabudowaniami obwiedziony wałem ziemnym oraz dodatkowo zabezpieczony naturalnymi zagłębieniami terenu. Nie wiadomo, kiedy strażnica została opuszczona.
Do naszych czasów ze strażnicy zachował się jedynie 26 metrowej długości i grubości 1-1,8 metra fragment muru obwodowego odmurowanego do lica skały oraz słabo czytelne w terenie relikty wałów ziemnych podzamcza.
OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Bardzo ciekawą postacią był władający Suliszowicami w pierwszej połowie XV wieku rycerz-rozbójnik Mikołaj Kornicz zwany Siestrzeńcem. Uczynił on ze strażnicy prawdziwe zbójeckie gniazdo i przez ponad 20 lat prowadził stąd grabieżcze wyprawy na ziemie polskie i śląskie rabując okolicznych możnych i podróżujących po traktach kupców. Pomimo licznych wypraw karnych, pułapek i zasadzek Mikołaj nigdy nie został schwytany, możnowładcy ograniczyli się jedynie do potępienia jego uczynków na zjeździe panów polskich i śląskich w Będzinie.
Legenda o średniowiecznym Janosiku, Siestrzeniec ponoć nigdy nie rabował biednych, przetrwała do dzisiaj. Okoliczna ludność opowiada, że jego nieprzebrane skarby, złoto i kosztowności, zostały zakopane u stóp zamkowej skały lub ukryte w starej zamkowej studni. Jest to ponoć zawalony, w większej części, otwór w skałach nieopodal warowni. W mgliste wczesne poranki można w jego pobliżu dostrzec cień przypominający mnicha w kapturze. Jest to ponoć sam Kornicz pilnujący swoich, zebranych za życia, bogactw.
OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski
Copyright © 2006 Paweł Soczewski