Zamki w Polsce

Pomiń nawigację

 

Tenczyn

województwo  małopolskie

Ruiny zamku, siedziby Tęczyńskich, jednego z najpotężniejszych rodów Polski średniowiecznej, położone w granicach wsi Rudno na najwyższym wzniesieniu Garbu Tenczyńskiego (411 m n.p.m.).

Informacje ogólne: 

Stan zachowania:
W bryle ruiny wyszczególnić można pozostałości skrzydła wschodniego oraz pokaźne fragmenty trzech okrągłych wież. W najlepszym stanie przetrwała wieża Nawojowa odnowiona na początku XX wieku. Dobrze zachowały się też obwodowe mury obronne z bastejami oraz barbakanem z bramą wjazdową.
Lokalizacja:
Zamek zanjduje się na kumulacji wzgórza na którym położona jest wieś, nieopodal kościoła.
Wstęp na teren:
Wstęp wolny

Informator turysty: 

Duże pobliskie miasta:
Krzeszowice (około 8 km), Chrzanów (około 11 km), KRAKÓW (około 19 km)
Dojazd samochodem:
Z drogi krajowej nr 79 należy w Krzeszowicach skręcić na Rudno. Z drogi wojewódzkiej nr 780 należy w Alwerni skręcić na Rudno.
Stacja kolejowa:
Kraków, Krzeszowice
Dojazd autobusem:
Rudno (PKS)  
Warte zobaczenia:
W pobliskiej Alwerni znajduje się barokowy kościół i klasztor bernardynów z dziedzińcem odpustowym. Niedaleko we wsi Kwaczała warto obejrzeć tzw. Skamieniały Las - skrzemieniałe pnie araukarii rosnących tu ok. 220 mln lat temu.W Krzeszowicach warto zwrócić na klasycystyczny zespół pałacowy Potockich. Na cmentarzu parafialnym pochowany został gen. J. Chłopicki naczelny wódz powstania listopadowego.
 

HISTORIA ZAMKU

Początki tenczynskiego zamku nie zostały do tej pory do końca wyjaśnione. Według legendy sięgającej czasów przed powstaniem państwa polskiego (IX wiek) na te tereny miał przybyć rycerz Tynek Straża, protoplasta rodu Tęczyńskich i założyć gród Tyniec. Tynek miał dwie córki, które kiedy dorosły opuściły ojca i założyły dla siebie dwie nowe warownie - Przeginię i Tenczyn. Ta druga nazwa pochodzi od imienia jednej z córek, Tęczy. Tyle legenda jednak prawda historyczna jest zupełnie inna.

Pierwsza poświadczona wzmianka o Tenczynie pochodzi z 1319 roku i mówi, że wojewoda sandomierski (1317-1320) i późniejszy kasztelan krakowski (1320-1331) Nawoj z Morawicy herbu Topór pochodzący z rodu Toporczyków rozpoczął karczunek lasu zwanego Tenczynem, w celu założenia wsi. Niektórzy badacze to właśnie jemu przypisują rozpoczęcie budowy murowanego zamku. Jednak bardziej prawdopodobne wydaje się, że prace budowlane rozpoczął po 1331 roku (data śmierci Nawoja) jego syn Andrzej. On też zaczął pisać się „Pan na Tenczynie”. Była to osoba należąca do elity politycznej państwa Kazimierza Wielkiego. W czasie swojej kariery piastował między innymi urzędy: kasztelana wiślickiego (1340-1347), podkomorzego krakowskiego (1347-1363) i wojewody krakowskiego (1463-1368).

Wobec braku przeprowadzonych w ruinach badań terenowych i braku informacji źródłowych (pierwsze wzmianki o castrum pochodzą z 1402 roku a od 1400 roku poświadczeni są burgrabiowie zarządzający zamkiem) niezwykle trudno jest odtworzyć układ przestrzenny zamku i okres poszczególnych faz jego rozbudowy. Obecnie przyjmuje się, że pierwsza faza wznoszenia zamku gotyckiego zakończyła się za czasów syna Andrzeja, kasztelana krakowskiego, zaufanego doradcy królowej Jadwigi (był egzekutorem jej testamentu) - Jana Tenczyńskiego (zm. 1405 roku). Ostatecznie warownia średniowieczna została ukształtowana podczas XV- wiecznej rozbudowy.

Zamek gotycki wzniesiono z łamanego piaskowca na kumulacji wzgórza (411 m n.p.m.), na surowym korzeniu co zapewne ułatwiło przyjęcie ambitnej koncepcji zamku warownego, o cechach formalno-funkcjonalnych zbliżonych do warowni królewskich. Niektórzy badacze sądzą, że pracami budowlanymi kierował Wacław, Czech z pochodzenia, późniejszy kierownik budowy zamku we Włodzimierzu Wołyńskim. Warownia zajmowała stosunkowo dużą platformę wyniesioną nad otoczenie, obwiedzioną murem obwodowym na rzucie owalu. Nie wiemy czy zamek od początku posiadał pełny obwód murowany. Najprawdopodobniej w pierwszej fazie powstał północny odcinek muru. Od północnego-wschodu flankowała go cylindryczna wieżą zwana w inwentarzach z 1553 roku Dorotą. Nie jest też wykluczone, że w części północno-zachodniej do muru przylegała druga, graniasta wieża. Najprawdopodobniej jej relikty tkwią w murach późniejszego budynku wieżowego. Ówczesny wjazd do zamku nadal pozostaje niewyjaśniony. Murowaną zabudowę wewnętrzną tworzyły dwa budynki dostawione do muru obwodowego od północy i północnego-wschodu. W XV wieku nastąpiło rozszerzono programu mieszkalno-reprezenatcyjnego i obronnego tenczyńskiego zamku. Od południa wzniesiono wysoką, czworoboczną wieżę bramną, od XIX wieku zwaną Nawojową. Powiększono północno-wschodnie skrzydło mieszkalne przez dostawienie od południa trzykondygnacyjnej budowli na rzucie prostokąta z dwutraktowym układem wnętrz.. Niewykluczone, że właśnie wtedy przebudowano również północno-zachodnią wieżę nadając jej charakter budynku wieżowego. Na środku dziedzińca wykuto w skale studnię (obecnie zasypana).

Poniżej głównego wzgórza zamkowego od południa i zachodu założono przedzamcze otoczone murem. Niektórzy badacze na okres tej rozbudowy datują powstanie dwóch cylindrycznych baszt flankujących wschodni odcinek muru przedzamcza.

Kolejną niewyjaśnioną sprawą jest usytuowanie zamkowej kaplicy. Pierwsza wzmianka o niej zawarta jest w dokumencie z 1404 roku. Jednak praktycznie pewne jest, że na początku istnienia warowni nie stanowiła ona samodzielnego budynku. Być może pierwotnie mieściła się ona na piętrze wieży bramnej (ustalało to by datę powstania wieży na pierwsze lata XV wieku) a później, być może dopiero w XVI wieku dobudowano do bramy samodzielny obiekt sakralny.

W średniowieczu dużym problemem był podział majątku pomiędzy spadkobierców. Dzielono wówczas przeważnie dobra ziemskie ale czasami zdażały się też podziały poszczególnych budowli. Zachował się opis podziału rezydencji Tęczyńskich z 1553 roku między wojewodą lubelskim Andrzejem Tęczyńskim a jego bratankiem - kasztelanem lwowskim, Stanisławem. Andrzejowi przypadła część od wejścia „po lewej stronie, gdzie kuchnia jest ze wszystkiem budowaniem” i „komnata, która jest w wielkiej sali”, natomiast Stanisław otrzymał „sień przed ciemna izbą, idąc po prawej stronie od rogu koło wieży zwanej Dorotką”. Stanisław uzyskał także prawo do posidania wieży bramnej zamku górnego i kaplicę, ale jego stryjowi Andrzejowi zagwarantowano zarazem „iż wrota bramne w jego mocy maja być i jego wrotny ma zamykać przyrzeczone wrota i otwierać”.

Około 1570 ówczesny pan na zamku kasztelan wojnicki i podkomorzy wielki koronny, Jan Tęczyński (zm. 1593 roku) dokonał renesansowej przebudowy zamku. W trakcie przeprowadzonych prac budowlanych wzniesiono przy wieży bramnej (od zachodu) kilkukondygnacyjny budynek, prawdopodobnie mieszczący izby mieszkalne dla załogi zamkowej. Oprócz tego dziedziniec zamku górnego otoczono, wzorowanymi na wawelskich, piętrowymi, arkadowymi krużgankami oraz zwieńczono szczyty budynków i wież renesansowymi attykami. Pojawiły się też późnorenesansowe gzymsowania. Od strony zachodniej dziedziniec był otwarty lub zamknięty przez niski mur. Można przypuszczać, że również wnętrza dwóch skrzydeł mieszkalnych (północnego i północno-wschodniego) a szczególnie ich kondygnacje reprezentacyjne otrzymały wspaniałe wyposażenie i barwną dekorację snycersko-malarską. Dzięki przeprowadzonym pracom reprezentacyjna część warowni uzyskała wyrównane gabaryty ścian, jednolicie ukształtowane elewacje i uporządkowaną przestrzeń dziedzińca.

Drugim istotnym elementem przebudowy była wykonana na przełomie XVI i XVII wieku modernizacja systemu obronnego zamku i jego przystosowanie do użycia broni palnej. Od strony południowej i zachodniej dotychczasowe mury obwodowe przedzamcza zastąpiono nowoczesnymi fortyfikacjami bastionowymi. W na załamaniu kurtyny południowej i w narożniku południowo-wschodnim wzniesiono dwa wysokie, pięcioboczne bastiony typu puntone ozdobione attyką i licznie przeprute strzelnicami.

Bardzo ciekawie zostało rozwiązane zabezpieczenie wjazdu do zamku, który umieszczono w kolistej bastei bramnej (barbakanie) o średnicy 15 metrów usytuowanej w narożniku północno-zachodnim. Od niej na dziedziniec zamku dolnego prowadziła długa (60 x 15 metrów) przesklepiona galeria strzelnicza. Takie rozwiązanie pozwalało zatrzymać w wąskim przejściu nawet liczny odział atakujących.

Ostatnie prace modernizacyjne miały miejsce na zamku w 1610 roku kiedy to powstała nowa kaplica. Nie jest do końca wyjaśnione czy nastąpiła wtedy przebudowa kaplicy gotyckiej czy powstał zupełnie nowy obiekt. O jej średniowiecznym rodowodzie mogą świadczyć zachowane fragmenty sklepień krzyżowo-żebrowych jednak nie jest to przesądzone. Ostatecznie kaplica uzyskała formę trójprzęsłowej budowli o wielobocznym zamknięciu.

Zgodnie z duchem renesansu na północ od zamku założono ogrody a zachodnim zboczu wzgórza założono winnicę.

W wyniku przeprowadzonych zmian budowlanych Tenczyn przekształcono we wspaniałą renesansową rezydencję, a jednocześnie w silną twierdzę umocnioną bastejami i protobastionami o rzadko spotykanej w Polsce formie pięcioboku.

Nie wszystkie budynki związane z funkcjonowaniem zamku znalazły się w jego obrębie.Bezpośrednio pod zamkiem notowany jest folwark, łaźnia, dom praczek i browar słodowy.

Opisując tenczyński zamek nie sposób szerzej nie wspomnieć o jednym z najznamienitszych polskich rodów Tęczyńskich, których gniazdem rodzinnym przez niemal trzysta lat była właśnie ta warownia. Z tego rodu wywodziła się prawie setka wojewodów, starostów, kasztelanów oraz wysokich rangą duchownych. To właśnie tutaj, w Tenczynie, prowadzono poufne rozmowy na temat zawarcia małżeństwa pomiędzy królową Polski Jadwigą a ówczesnym księciem litewskim Jagiełłą. Tutaj osadzono cześć jeńców krzyżackich pojmanych pod Grunwaldem.

Z Tenczyna wywodził się bohater jedynej znanej obecnie pieśni historycznej z XV wieku opowiadającej o zamordowaniu starosty rabsztyńskiego Andrzeja Tęczyńskiego. Możnowładca ów przed wyprawą królewską do Prus w 1461 roku oddał zbroję do naprawy i czyszczenia płatnerzowi krakowskiemu Klemensowi. Jednak rzemieślnik nie dotrzymał terminu wykonania pracy. Rozgniewany Tenczyński zelżył i dotkliwie pobił mieszczanina. Ten incydent stał się iskrą zapalną narastającego w mieście konfliktu stanowego. W mieście wybuchły zamieszki a rozjuszony tłum dopadł uciekającego magnata w kościele franciszkanów - miejscu zwyczajowo gwarantującym bezpieczeństwo. Aby zrelacjonować wydarzenia oddajmy głos Długoszowi „(...) pospólstwo wybiwszy gwałtownie drzwi do kościoła, gdy po długich poszukiwaniach zmiarkowało, kędy Tęczyński siedział ukryty, wyłamało zaporę do zakrystii i za zdradą Jana Doizwona (...) znalezionmego w wściekłym rozjuszeniu, wobec stającej monstrancji z najświętszym Sakramentem, niecnie zamordowano. Głowa, długo opierała się zabójczym ciosom, pękła i mózg z niej wytrysnął. Pastwił się lud jeszcze nad ciałem zabitego, wlokąc je z kościoła aż do ratusza kanałem ulicznym, w błocie uwalane, a od miejsca do miejsca skłute i skrwawione, z wyszarpaną brodą i głową obdartą. (...)”. Po tych wydarzenia wzburzone rycerstwo ziemi krakowskiej i sandomierskiej zagroziło opuszczeniem wyprawy pruskiej jeżeli winni tej zbrodni nie zostaną ukarani. Wobec takiej reakcji i szlachty sprawą zajął się osobiście sam król, Kazimierz Jagiellończyk. Wkrótce odbył się pod przewodnictwem króla sąd w Nowym Mieście Korczynie, który skazał kilku rajców członków gminu miejskiego na karę śmierci i zapłacenie osiemdziesięciu złotych grzywny.

Również w XVI wieku za panowanie kolejnych władców Tęczyńscy piastowali najwyższe urzędy w Rzeczypospolitej. Z polecenia ostatnich Jagiellonów posłowali do Turcji, Włoch i cesarza Karola V Habsburga, od którego otrzymali tytuł hrabiowski. Kolejna ciekawa historia, upamiętniona przez Jana Kochanowskiego i Juliana Ursyna Niemcewicza miała miejsce w 1561 roku. Z poselstwem do Szwecji udał się syn wojewody krakowskiego Stanisława Tęczyńskiego, Jan. Młodzieniec poznał tam i pokochał ze wzajemnością córkę króla duńskiego Eryka XIV. Młodzi postanowili potajemnie uciec, niestety zostali schwytani przez Duńczyków a młody Tęczyński został osadzony w kopenhaskiej twierdzy, gdzie wkrótce zmarł.

W 1638 roku umiera ostatni męski potomek rodu, wojewoda krakowski Jan Tęczyński. Zostaje on pochowany w krypcie grobowej w zamkowej kaplicy. W rok później jego córka Izabela wychodzi za maż za Łukasza Opalińskiego herbu Łodzia i wnosi mu w wianie zamek oraz okoliczne majątki. Od tego czasu Tenczyn przestaje pełnić funkcję rodowej siedziby i oddany opiece burgrabiów staje się jedynie ośrodkiem administracyjnym dóbr ziemskich.

Po raz pierwszy tenczyński zamek zostaje oblężony w czasie „potopu szwedzkiego” w roku 1655. Po zdobyciu Krakowa stają pod nim wojska szwedzkie dowodzone przez Königsmarka. Po krótkich walkach polska załoga zdecydowała się poddać twierdzę na honorowych warunkach. Szwedzi jednak złamali dane słowo i po wkroczeniu do zamku wymordowali obrońców. Według tradycji Szwedzi spodziewali się znaleźć się tutaj, ukryty skarbiec królewski i usilnie go poszukiwali znacznie dewastując zamek. Jednak działania te były daremne, gdyż Jerzy Sebastian Lubomirski wywiózł go do zamku w Lubowli. Wojska okupacyjne stacjonowały w Tenczynie do 1656 roku, kiedy to zmuszone do wycofania ograbiły i podpaliły zamek. Po tych wydarzeniach ówcześni właściciele Lubomirscy przeprowadzili na zamku prace remontowe, dzięki którym część pomieszczeń nadawała się do zamieszkania jednak nigdy już nie powrócił do dawnej świetności. Ostateczny kres przyniósł mu pożar powstały od uderzenia piorunem w 1768 roku. W rok później zamknięto zamkowa kaplicę. Od tego czasu opuszczony kompleks zaczął szybko popadać w ruinę. W 1783 roku przeniesiono zwłoki ostatniego z Tęczyńskich z krypty zamkowej do kościoła w Tenczynku. Cztery lata później przebywający w okolicy król Stanisław August Poniatowski oglądał Tenczyn już niemal w całkowitej ruinie.

Wraz z upadkiem warowni coraz częściej zmieniali się jej właściciele. Na początku XVIII wieku przeszła ona w ręce rodziny Sieniawskich, potem Czartoryskich, póżniej na krótko Lubomirskich, a w końcu w 1816 roku Potockich. Planowali oni odbudowę zamku jednak zamierzenia te pozostały w sferze marzeń, skoro zdecydowali się na budowę pałacu w pobliskich Krzeszowicach. W rękach Potockich dobra tenczyńskie pozostają do 1939 roku.

W latach 1912-1913 na zamku przeprowadzone zostały pierwsze prace zabezpieczające. Kontynuowano je w latach powojennych w 1949, 1969, 1972 i 1994 roku. Niestety w ich trakcie ograniczono się zaledwie do doraźnego zabezpieczenia murów. Obecnie (wiosna 2005) zamek wymaga natychmiastowych prac konserwatorskich.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

PLANY ZAMKU

Wspólczesny plan ruin zamku (wg B. Guerquin w „Zamki w Polsce”)

Rysunek
  1. zamek górny
  2. wieża zwana Dorotka
  3. wieża bramna tzw. Nawojowa
  4. skrzydła mieszkalne
  5. kaplica
  6. odtworzenie murow obwodowych
  7. kruzganki
  8. barbakan z wjazdem na zamek
  9. przesklepiona galeria wjazdowa
  10. bastiony typu puntone

REKONSTRUKCJE ZAMKU

Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat

WIDOKI ZAMKU

Widok rozwalin zamku tenczyńskiego, 1832 r. (autor K. W. Kielisiński) - rysunek pochodzi z „Zamki w Polsce”

Rysunek

LEGENDY I PODANIA

Z tenczyńską warownią związanych jest wiele ciekawych ludowych opowieści. Jedna z nich tłumaczy nazwę Dorotka jednej z zamkowych wież. Swego czasu miała w niej odbywać karę pewna występna Dorota. Być może, jak mówi legenda, pochodziła ona z rodu Tęczyńskich. I to właśnie jej imieniem zaczęto nazywać wieże więzienne w Małopolsce. Inna wersja genezy tej nazwy każe ją wywodzić od Kazimierza Wielkiego. Ten znany ze swej kochliwości władca miał ponoć zakochać się w pewnej dziewczynie niskiego stanu. Ponieważ serce nie sługa a król chciał uniknąć skandalu postanowił on wozić umiłowaną Dorotę z zamku do zamku. Za każdym razem umieszczał ją w zamkowej wieży. Pomimo tych starań królewski romans szybko stał się tajemnicą Poliszynela, a wieże w których przebywała dziewczyna zaczęto nazywać Dorotkami.

Oczywiście, jak z każdym zamkiem i z Tenczynem związane są opowieści o duchach. Podczas księżycowej nocy na wieży Nawojowej wśród płomieni pojawia się postać plączącej kobiety i słychać szczęk żelaza. Postać znika dopiero jak zabrzmi dzwon pobliskiego klasztoru.

Ludowe opowieści głoszą również, że w najgłębszej kondygnacji zamkowych lochów znajdującej się pod kaplicą ukryte są beczki pełne złotych dukatów i stosy drogocennych kamieni. Bogactw tych strzegą diabły w postaci wielkich psów. Jednak są dwie noce w roku, Boże Narodzenie i Wielkanoc, gdy czujność czartów osłabia. Wtedy to można zejść do podziemi i skarby wynieść. Niestety na śmiałków czeka jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Na zamkowym dziedzińcu można spotkać cień tajemniczego rycerza. A kto go zobaczy już nie wraca z warowni.

OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski

BIBLIOGRAFIA

  1. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej w przestrzeni społecznej XIV-XV wieku” w „Zamki i przestrzeń społeczna w Europie środkowej i wschodniej” Warszawa 2002
  2. Marceli Antoniewicz „Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej - geneza funkcje konteksty” Kielce 1998
  3. Tadeusz Chrzanowski, Marian Kornecki „Sztuka Ziemi Krakowskiej” Kraków 1982
  4. Andrzej Gaczoł „Tenczyn-malownicze ruiny pięknej rezydencji” w „Spotkania z zabytkami nr 1/1983” Warszawa 1983
  5. Bohdan Guerquin „Zamki w Polsce” Warszawa 1984
  6. Antonina Jelcz „By czas nie zaćmił i niepamięć - wybór kronik średniowiecznych” Warszawa 1975
  7. Tomasz Jurasz „Zamki i ich tajemnice” Warszawa 1972
  8. Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm „Leksykon zamków w Polsce” Warszawa 2001
  9. Leszek Kajzer „Zamki i dwory obronne w Polsce Centralnej” Warszawa 2004
  10. Robert Krajewski, Robert Kubiszyn „Orle gniazda i warownie jurajskie” Warszawa 1997
  11. Ryszard Rogiński „Zamki i twierdze w Polsce - historia i legendy” Warszawa 1990
  12. Kacper Śledziński „Gniazdo rodu Toporczyków” w „Spotkania z zabytkami nr 7/2005” Warszawa 2005
 

Copyright © 2006 Paweł Soczewski