województwo świętokrzyskie
Wieża mieszkalno-obronna położona na skalistym cyplu otoczonym z trzech stron bezimiennym dopływem Opatówki.
Castrum Tudorów jest wymienione po raz pierwszy w 1361 roku w aktach sądowych dotyczących zatrzymania dopływu do sztucznych zalewisk przez Pełkę herbu Janina (właściciel Tudorowa). Zamek a raczej wieża mieszkalno-obronna, powstał zapewne kilka lat wcześniej około połowy XIV wieku. Wzniesiono ją na skalistym cyplu o powierzchni około 140 m2 i odciętym od pozostałej części płaskowzgórza fosą oraz kamienno-ziemnym wałem. Z pozostałych trzech stron cypel otacza bezimienny dopływ Opatówki.
Wieża była budowlą zbudowaną z płaskich płyt łupków oraz dużych kamieni wapiennych na planie prostokąta o bokach 9.35 X 10,5 metra i grubości fundamentów około 2 metrów. Widoczne na murach dwie odsadzki sugerują istnienie przynajmniej trzech kondygnacji nakrytych stropami. Na wyższych kondygnacjach zachowały się otwory o charakterze strzelnic, natomiast na wysokości drugiego piętra widoczne są ślady zamurowanego ostrołukowego otworu (zachodnia elewacja) - najprawdopodobniej pierwotnego wejścia do wierzy. Obecne wejście zostało najprawdopodobniej wtórnie przekute lub poszerzono istniejący wcześniej otwór.
Wjazd do założenia wiódł od strony wschodniej przez most (być może zwodzony) przerzucony nad fosą. Zachowały się ślady podmurowania przejazdu.
W rękach Tudorowskich herbu Janina zamek pozostawał do 1514 roku, kiedy to od Jana Tudorowskiego zakupił go Krzysztof Szydłowiecki, ówczesny kasztelan sandomierski a późniejszy kanclerz koronny. Od tego czasu datuje się koniec rezydencjonalnych funkcji pełnionych przez zamek, nowy właściciel założył tutaj folwark. Już w 1536 roku Tudorów, jako wiano córki Krzysztofa, Zofii przechodzi w ręce hetmana Jana Tarnowskiego. W okresie tym następuje powolna destrukcja wałów ziemnych oraz kilka drobnych zmian w samej wieży, między innymi zwiększenie ilości poziomów użytkowych oraz wybicie nowych strzelnic w kondygnacji środkowej.
W rękach Tarnowskich Tudorów pozostawał do 1567 roku (data śmierci hetmana Jana Tarnowskiego). Późniejszymi właścicielami byli kolejno: Lubomirscy, Sanguszkowie Potoccy i Karscy. Na początku XVII wieku dostosowano wieżę dla potrzeb artylerii, jednak już pod koniec tego wieku warownia została opuszczona.
Obecnie właścicielem wieży jest miejscowy artysta-rzeźbiarz, który planuje utworzyć w niej pracownię artystyczną.
Do naszych czasów zachowały się mury magistralne wieży do wysokości 20 metrów.
OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Nazwa miejscowości i zamku kojarzy się z dynastią królewską w Anglii, i według miejscowej tradycji pochodzi od przedstawiciela tego rodu, który w XIV wieku wieś ta założył. Legenda mówi, że w trakcie któreś z wojen polsko-krzyżackich właściciel pobliskiego Międzygórza, wziął do niewoli walczącego po zakonnej stronie młodego Anglika, Jan Tudora. Młodzian, który liczył na szybki wykup z niewoli spędzał miło czas na miedzygórskim zamku. Traktowany był tutaj nie jak jeniec, ale raczej jako gość i przyjaciel domu, m.in. uczył fechtunku młodych synów właściciela zamku. Mijały jednak miesiące a nawet lata a z Anglii nie docierały żadne wieści, młody Jan stracił już nadzieję, iż kiedykolwiek powróci w rodzinne strony. Tym bardziej, że zakochał się w ziemi sandomierskiej a w szczególności w pięknej córce swojego gospodarza. Ponieważ i ona odwzajemniała jego uczucie a i ojciec nie miał nic przeciwko temu gdyż młody rycerz był szlachetnego rodu prędko odbyło się huczne wesele.
Po nim młodzi postanowili wybudować sobie nową siedzibę i rozpoczęli poszukiwania odpowiedniego na nią miejsca. Wybór padł na niewielką samotna skałę otoczoną z trzech stron wodami strumienia. Na jej szczycie Jan Tudor wzniósł kamienną wieżę. Taki był początek Tudorowa i jego zamku.
Czy to prawda i rzeczywiście przedstawiciel angielskiego królewskiego rodu mieszkał tutaj, nigdy nie zostanie wyjaśnione. Zapewne to tylko legenda ale jakże ładna.
OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski
Copyright © 2006 Paweł Soczewski