województwo małopolskie
Zrekonstruowany zamek rycerski na stromym wzgórzu na lewym brzegu Dunajca (obecnie na cyplu Jeziora Rożnowskiego).
Zamek został założony na planie nieregularnego czworoboku o powierzchni około 1200 m2 przez ród Girełtów – Ośmiorogów. Wybór miejsca budowy nie był przypadkowy, właśnie tutaj szlak handlowy z Polski na Górne Węgry (Słowację) przechodził z lewego brzegu Dunajca na prawy. Nieznana jest data powstania zamku. Pierwsza wzmianka w źródłach pojawia się dopiero pod rokiem 1382 i dotyczy już zamku murowanego. Jednakże należy przypuszczać, że pierwsze umocnienia obronne powstały na wzgórzu już w końcu XIII wieku. Ich fundatorem był Gniewomir lub jego ojciec Zborosław spadkobiercy osady św. Świerada (pierwotna nazwa Tropia)
Pierwotne założenie składało się z kamiennego (piaskowiec) muru obwodowego o grubości 1,9 metra i wysokości dochodzącej do 5,5 metra zbudowanego z miejscowego piaskowca. Zwieńczony był krenelażem ze strzelnicami i drewnianym gankiem straży. Wjazd prowadził przez bramę umieszczoną bezpośrednio w murze obwodowym od strony północno-wschodniej. Dostęp do niej wiódł przez drewniany pomost na słupach i most zwodzony.
Wewnątrz na dziedzińcu najprawdopodobniej znajdowały się drewniane budynki mieszkalne i gospodarcze.
Pod koniec XIV wieku (w 1390 roku) zamek przeszedł w ręce rycerskiego rodu Chebdów, herbu Starykoń. W tym też okresie dokonano znaczącej rozbudowy zamku. Wzdłuż muru południowego wzniesiono dwukondygnacyjny, podpiwniczony budynek mieszkalny. Na narożu północno-zachodnim posadowiono czworoboczną wieżę z wielką skarpą zewnętrzną. Miała ona pięć kondygnacji z których dolna stanowiła piwnicę a najwyższa miała formę nadwieszonej drewnianej izbicy z hurdycjami. Zburzono też zachodni odcinek muru obwodowego, a nowy przesunięty ku zachodowi mur połączył narożniki budynku mieszkalnego i wieży. W XV wieku wzniesiono jednoprzestrzenny, parterowy budynek gospodarczy oparty o wschodnią część muru obwodowego. W wyniku tych prac powstał niewielki, ale bardzo warowny i trudno dostępny zamek.
Prawie przez cały okres swego istnienia zamek był postrzegany jako gniazdo rycerzy – rozbójników. Dogodne położenie przy trakcie handlowym powodowało, że panowie na Tropsztynie szukali łatwego wzbogacenia się napadając na przejeżdżających kupców. Ten zbójecki proceder został ukrócony (nie na długo) w 1521 roku, kiedy to ówczesny właściciel zamku odmówił się stawienia na wojnę z Zakonem Krzyżackim. Król Zygmunt I Stary zareagował bardzo ostro i skonfiskował zamek rodowi Chełbów. Jednakże już w kilka lat później został on przez nich wykupiony. Już w 1535 roku Prokop Chełba sprzedał niezamieszkały zamek kasztelanowi sandomierskiemu i marszałkowi wielkiemu koronnemu Piotrowi Kmicie z Wisnicza. Potem zamek jeszcze kilka razy zmieniał właścicieli.
W tym też okresie dokonano renesansowej modernizacji zamku. Przy murze północnym wzniesiono reprezentacyjny budynek, w wyniku czego zamurowano dotychczasową bramę i zlikwidowano most zwodzony. Nowy wjazd umieszczono w murze zachodnim, a dojazd do niego prowadził przez drewniany pomost nad rowem.
Pomimo zmian właścicieli zamek nadal stanowił zagrożenie dla kupców. Zarządzający nim burgrabiowie napadali na karawany kupieckie zarówno na lądzie jak i na Dunajcu. Aby zakończyć tą działalność hetman Jan Tarnowski (właściciel sąsiedniego Rożnowa) w 1574 roku przeprowadził ekspedycję karną, zdobywając zamek i doszczętnie go niszcząc. Potwierdza to lustracja biskupia parafii Tropie z 1608 roku, gdzie napisano, że zamek Tropie znajduje się w stanie kompletnej dewastacji.
Ruiny zamku przyciągały okoliczne niespokojne duchy. Stały się siedzibą miejscowych rozbójników. Według ludowych podań, nie mogący poradzić sobie z nimi kupcy posłużyli się fortelem. Puścili Dunajcem barkę z zatrutym winem. Przechwycili ją rabusie i wypiwszy wino zmarli w okrutnych boleściach.
Czas powoli acz systematycznie zacierał ślady po zamku. W okresie I wojny światowej pomogli mu żołnierze austriaccy, którzy urządzili na wzgórzu okopy.
Do naszych czasów z tej rycerskiej warowni przetrwało niespełna 30% pierwotnego założenia. Zachowały się fragmenty murów obwodowych oraz ruiny czworobocznej wieży.
Jakże odmienne od innych polskich zamków są współczesne losy zamku Tropsztyn. W latach siedemdziesiątych ruiny przejął Andrzej Benesz. Twierdził on, że jest potomkiem Sebastiana Berzewiczy i spadkobiercą inkaskiego skarbu rzekomo ukrytego w ruinach (legenda w opisie zamku w Niedzicy). Na początku lat dziewięćdziesiątych przeprowadzono badania archeologiczne i podjęto decyzję o odbudowie. Obecnie zamek jest w rękach prywatnych i został całkowicie zrekonstruowany. Jego zewnętrzny wygląd odzwierciedla stan z przełomu XIV i XV wieku. Natomiast wnętrza dostosowane zostały do komercyjnej działalności właściciela.
Na zewnętrznych murach wyrysowano grubą czerwoną linię oddzielającą zrekonstruowane elementy od oryginalnych.
OPRACOWAŁ: Paweł Soczewski
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Próba rekonstrukcji zamku średniowiecznego (autor W. Niewalda z uzupełnieniami J. Salma) - rysunek pochodzi z „Leksykon zamków w Polsce”

Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Niestety nie dysponujemy żadnymi materiałami na ten temat
Copyright © 2006 Paweł Soczewski